Relacje z koncertów i spektakli

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
czwartek, styczeń 08, 2015 opublikowane przez:

                  

                                                             Eugeniusz Oniegin

Miłość to potężny oręż, wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, zawsze jest ufna, wszystko przetrwa, bywała przyczyną tragedii od zawsze. Miłość bywa przyczyną łez Tatiany piszącej tęskny list do ukochanego, żalu Oniegina gdy szczęście umyka mu spod nosa, rozpaczy Olgi po śmierci Leńskiego.

Opera „Eugeniusz Oniegin” Piotra Czajkowskiego w pełnej rozmachu inscenizacji Michała Znanieckiego powróciła na scenę Teatru Wielkiego w Poznaniu.

Muzyka Czajkowskiego należy do epoki wybujałego, schyłkowego romantyzmu. Przepojona jest programem uczuciowym, poetyczną ekspresją i melancholijnym uryzmem.

Libretto opery oparte jest na znanym poemacie Puszkina pod tym samym tytułem. Tytułowy bohater nie jest typowym bohaterem operowym, akcja nie toczy się operowo, nie znajduje scenicznego rozwiązania i dlatego kompozytor nazwał tę operę „scenami lirycznymi”. Szczególność tej opery polega również na tym, że nie kłoci się z dziełem Puszkina – lecz przeciwnie, jest jego wręcz odpowiednikiem operowym. Liryzm muzyki Czajkowskiego nagradza brak akcji dramatycznej, opera jest pełna wdzięku. Wdzięku Tatiany, romantycznej dziewczyny słowiańskiej. Jej ocena pisania listu, niby aria, niby pieśń – to zwierzenie duszy po raz pierwszy kochającej.

Leński śpiewa arię radości, podobnie jak jego narzeczona Olga. Aria Leńskiego przed pojedynkiem to nuta słowiańskiego żalu. Chór wieśniaków, ich taniec, polonez, walc – na pozór luźno zestawione obrazy stanowią jednak jednolitą całość, w której jest poezja Puszkina, prawdziwa dusza „scen lirycznych” Czajkowskiego.

W poznańskiej inscenizacji Eugeniusza Oniegina uderza dobry poziom muzyczny. Doskonała gra orkiestry pozwoliła docenić piękno muzyki opery i przejąć się losami bohaterów. Mocną stroną inscenizacji jest doborowa obsada solistów. Dobrą obsadę można dostrzec w dorównującym kunsztem rolach drugoplanowych.

Oczy widzów przykuła niewątpliwie scenografia - niezwykle efektowne, wysmakowane wizualnie obrazy, które pozwalają doskonale wybrzmieć muzyce i umiejętnie podkreślają klimat opery. Dzięki urodzie plastycznej każda scena zapada w pamięć, a polonez wykonany przez balet Widowie zapamiętają bardzo długo.

„Eugeniusz Oniegin” w Teatrze Wielkim w Poznaniu to prawdziwa uczta muzyczna dla oczu, uszu i duszy.

                              Stefania  Gąsiorek

 -----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Wieczór hiszpański

 02 października 2016 r., niedziela, godz. 18.00

 Poznań, Aula UAM ul. Wieniawskiego 1 
 

 Tak, proszę Państwa, to już jesień. Na estradę filharmonii, po letniej przerwie wrócili ulubieńcy poznańskiej publiczności. 2 października odbył się koncert Orkiestry Polskiego Radia Amadeus inaugurujący nowy sezon artystyczny. W ramach koncertu pt.: „Wieczór hiszpański” orkiestra zabrała melomanów w podróż muzyczną po Hiszpanii. Zza dyrygenckiego pulpitu orkiestrę poprowadziła Anna Duczmal – Mróz, a jako solista wystąpił laureat wielu konkursów, także międzynarodowych, występujący prawie na całym świecie skrzypek – Mariusz Patyra.

 Podróż muzyczna rozpoczęła się wysłuchaniem utworu "Asturias" Isaaca Albéniza – kompozytora i pianisty, jednego z czołowych twórców stylu narodowego w muzyce hiszpańskiej. Komponował utwory muzyczne oparte na folklorze hiszpańskim, głównie andaluzyjskim, ujęte przeważnie w cykle.

 „Asturias” – utwór ten pierwotnie był skomponowany na fortepian. Tytuł utworu nawiązuje do jednego z regionów Hiszpanii, nie mogło więc zabraknąć w nim nawiązań do tradycji flamenco.

 Drugim punktem programu był I koncert skrzypcowy D-dur Niccola Paganiniego. Urodzony w Genuii, najznakomitszy skrzypek – wirtuoz wszechczasów, kompozytor. Wczesny debiut w wieku 9 lat dał początek szybko postępującej, oszałamiającej w przyszłości karierze. Tworzył dzieła, które stanowiły wielkie wyzwanie dla skrzypków.

 Podczas wykonywania koncertu skrzypcowego w aranżacji Agnieszki Duczmal na estradzie, obok orkiestry pojawił się skrzypek – Mariusz Patyra.

 Koncert skrzypcowy składa się z trzech części – uroczyste Allegro, nastrojowe Adagio oraz finałowe, skrajnie wirtuozerskie Rondo zawierające wszystkie, zapierające dech efekty, które Paganini każe wydobywać ze skrzypiec. Koncert skrzypcowy stanowi również sprawdzian biegłości technicznej skrzypka, wymaga największej klasy wirtuozerii. Mariusz Patyra z największą precyzją poprowadził smyczek, brawurowo pokonując karkołomne akordy i nieskazitelnie grając arcytrudne, podwójne chwyty. Swoją wirtuozerią i osobliwością doprowadził publiczność do zachwytu.

 Były owacje na stojąco i oczywiście bisy.

 Po przerwie zabrzmiał kwartet smyczkowy F – Dur Maurycego Ravela. Kompozytor pochodził z rodziny francusko – szwajcarsko- baskijskiej. Najbardziej znany jest dzięki swemu utworowi orkiestrowemu „Bolero”, który należy do grona muzycznych przebojów wszechczasów. Maurycy Ravel stworzył swój niepowtarzalny styl, a wiele jego utworów istnieje w wersji fortepianowej jak i orkiestrowej.

 Koncert smyczkowy powstał gdy Ravel miał 28 lat i poświęcił ten utwór przyjacielowi i nauczycielowi zarazem. W interpretacji Anny Duczmal – Mróz widać wyraźnie wyczucie stylu Ravela oraz wyraziste emocje i uczucia, niezwykłą przejrzystość i lekkość. Wszystkie te cechy wydobywają i podkreślają linię melodyczną. Kwartet smyczkowy pozostaje bez wątpienia jednym z najważniejszych utworów kameralistyki.

 „Wieczór hiszpański” pod energiczną batutą Anny Duczmal – Mróz dał się porwać, co słuchacze nagrodzili serdeczną i zasłużoną owacją

-----------------------------------------------------------------------------

Relacja z  baletu  " Romeo i Julia "  Sergiusza Prokofiewa  -  Teatr Wielki   w Poznaniu  11 maja  2016 r. 

                                             Romeo i Julia

Jaki smak ma miłość ? Temat nieśmiertelnej tragedii Szekspira opiewającej dramat najsłynniejszej pary kochanków z Werony, Romea i Julii, inspirował i pociągał fantazję wielu kompozytorów i choreografów. Wspomnieć należy o operach Vincenza Belliniego i Gounda, uwerturę – fantazję Czajkowskiego i uwerturę dramatyczną Berlioza czy balet Prokofiewa.

Balet „Romeo i Julia” w inscenizacji Sergiusza Prokofiewa wystawiany jest na scenach teatrów prawie na całym świecie, również w Polsce. Spośród ogromnej liczby różnych inscenizacji baletu „Romeo i Julia” Prokofiewa ( jedna z czołowych pozycji baletu rosyjskiego) Teatr Wielki w Poznaniu przedstawia melomanom swoją wersję.

Libretto tylko w niewielkim stopniu odbiega od dramatu Szekspira, oddaje myśl przewodnią
i klimat emocjonalny oraz realia tła historycznego. Akcja składa się z krótkich epizodów połączonych w jeden wątek dramatyczny. Subtelne sceny liryczne oraz narastający ich tragizm wyrażają przemiany duchowe bohaterów, zwłaszcza Julii, która pod wpływem miłości i cierpienia przeobraża się z beztroskiej dziewczyny w silną, dojrzałą kobietę. Sceny zbiorowe, inspirowane dziełami mistrzów włoskiego renesansu z niezwykle kolorowymi kostiumami epoki, nakreślone są z rozmachem, uwypuklają kontrast między ceremonialną etykietą bogatych dworów mieszczańskich, a jędrną żywiołowością zabaw ludowych.

Muzyka lśni różnorodnością, z niezwykłą jasnością oddaje prostymi środkami romantyczną atmosferę dramatu. Zespolona z akcją posiada dużo kolorytu, scenicznego nerwu i dramatycznej siły w finałach, a jednocześnie pełna wdzięku i lekkości ( jest to muzyka ilustracyjna).

Dużym walorem inscenizacji jest niezwykle lekki język tańca i relacja pomiędzy układami tanecznymi i muzyką Prokofiewa.

Nie sposób nie wspomnieć o słynnej scenie balkonowej, którą zaliczyć należy do jednej z najbardziej urokliwych fragmentów baletu. Kompozytor, wykorzystując pełną paletę barw muzycznych, maluje przepiękną, o czarującym brzemieniu scenę miłosną, której bohaterami są Romeo i Julia, niepomni nienawiści dzielącej ich rody.

Inscenizacja baletu „Romeo i Julia” w Teatrze Wielkim w Poznaniu, nie pozostawia żadnych wątpliwości co do wartości artystycznej baletu i nikogo nie dziwi zachwyt jaki wzbudza to dzieło.

                                                                                        Stefania  Gąsiorek

 ============================================================================================================

Relacja z koncertu Orkiestry Kameralnej Polskiego Radia Amadeus pt. "Tango dla kobiet" z dnia 6 marca 2016 r.

6 marca Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus zaprosiła melomanów na porywający koncert – „Tango dla kobiet”. Koncert porwał żywiołem interpretacji i osobowości, dostarczył wiele wniesień i wzruszeń. Wraz z orkiestrą wystąpili znakomici soliści – Karolina Jaroszewska – wiolonczela, na co dzień artystka związana jest z orkiestrą Filharmonii Narodowej w Warszawie. Jej urzekająca gra zachwyca publiczność na całym świecie. Do Poznania przyjechała prosto z Nowego Jorku, gdzie miała wspaniały recital w słynnym Carriage Hall. Z kolei bandoneonista i akordeonista Mario Stefano Pietrodarchi to charyzmatyczny Włoch, który emocje zawarte w muzyce przekazuje całą swoją postacią.

Wieczór rozpoczął się słynną „Trauersinfonie” Josepha Haydna. To utwór z okresu burzy i naporu, zaskakujący nieoczekiwanymi pauzami i nagłymi zmianami dynamiki. Symfonia utrzymywana w klasycznej 4-częściowej formie zawiera także nutę smutku i zadumy, tak obca kompozytorowi, że gdzieś z końcem XVII wieku nazwano ją „ Symfonią żałobną”. Podobno Haydn życzył sobie by tę symfonię wykonano na jego pogrzebie, więc może stąd ta nazwa.

Po wspaniałej interpretacji symfonii usłyszeliśmy utwór muzyczny Edwarda Elgara. Kompozytor pod względem stylistycznym należał do epoki późnego romantyzmu. W jego twórczości muzycznej widać wpływy Liszta, Wagnera, Brahmsa (nigdy ich nie ukrywał), jednak przekształcił je na usługi własnego warsztatu. Na koncercie orkiestra oraz solistka Karolina Jaroszewska – wiolonczela, wykonała „Koncert wiolonczelowy” Elgara. Jest to jeden z najpiękniejszych utworów muzycznych przeznaczonych na ten instrument. „Koncert wiolonczelowy” okazał się popisem muzykalności i kwintesencją orkiestry, ale przede wszystkim solistki.

W interpretacji Karoliny Jaroszewskiej, w tym elegijnym utworze, uderzyła siła dramatu, napięcie oraz wywarzona, bogata dynamika. „ Koncert wiolonczelowy” okazał się także popisem muzycznym dwóch sióstr – solistki oraz dyrygentki – Anny Duczmal – Mróz, która podporządkowała brzmienie orkiestry potrzebom Karoliny Jaroszewskiej.

Po przerwie przenieśliśmy się w inny nastrój. Zabrzmiała III Symfonia Kameralna Ariata Ichmuratova – kompozytora pochodzenia rosyjskiego , od 1997 r. mieszkającego na stałe w Kanadzie. Koncertuje prawie na całym świecie, a w jego różnorodnej twórczości muzycznej przejawiają się wpływy muzyki rosyjskiej. Żywiołowa, z elementami muzyki klezmerskiej ( muzyka wykonywana w lokalach rozrywkowych, na weselach itp.), „Symfonia kameralna” jest pełna najrozmaitszych pomysłów o bogatej inwencji melodycznej. Zawiera cały wachlarz emocji – od radości poprzez refleksję i zadumę, a skończywszy na melancholii i smutku.

W finale koncertu usłyszeliśmy porywające „Olvidar” – dzieło muzyczne młodego, włoskiego kompozytora Domenico Giannetty oraz namiętne „Tango del Bicentenario” – najnowszy utwór argentyńskiego kompozytora – Martina Palmeri. Te dwa utwory były popisem wirtuozerii włoskiego akordeonisty i bandoneonisty Mario Stefano Pietrodavchi. Charyzmatyczne Włoch swoją wirtuozerią oraz osobowością doprowadził publiczność do zachwytu.

Koncert okazał się gorący i zmysłowy, były zasłużone owacje i były bisy.

                                                                        Stefania Gąsiorek

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Relacja z wyjazdu na koncert Noworoczny do Teatru Wielkiego w Poznaniu w dniu 02.01. 2016 roku.

Koncerty Sylwestrowe i Noworoczne to już tradycja. No pożegnanie starego i powitanie nowego roku teatry proponują swoim miłośnikom wyjątkowe koncerty. Ponieważ Sylwester ma swoje prawa, w związku z tym, mają charakter przyjemnej, pogodnej zabawy, ale jednocześnie są niezwykle eleganckie, utrzymane na wspaniałym, artystycznym poziomie. Dostarczają niezapomnianych doznań, radości, pozwalają publiczności z optymizmem spojrzeć na nadchodzący rok.

Jak co roku Teatr Wielki w Poznaniu zaprosił swoich melomanów na cieszące się dużym powodzeniem Koncert Sylwestrowy i Koncert Noworoczne. Program tych koncertów składał się z bardzo efektownych, często niespodziewanych kompozycji. Pokazują, że muzyka lekka i przyjemna to nie tylko walce straussowskie, a wesołe utwory nie muszą pochodzić z operetek. Soliści – zarówno śpiewacy, jak i instrumentaliści, balet, chór oraz orkiestra zaprezentowali szeroki wachlarz repertuarowy obejmujący dzieła zarówno Rossiniego, Williama, Offenbacha i Kilara.

Zza dyrygenckiego pulpitu orkiestrę poprowadził Grzegorz Wierus,  a przewodnikiem po muzyce był Krzysztof Szaniecki – reżyser i konferansjer koncertów. Na scenie zabrzmiały hity od muzyki poważnej i operowej poprzez szlagiery operetkowe  i musicalowe, a skończywszy na muzyce filmowej. Wykonana po raz pierwszy „ Rapsodia na tematy mołdawskie” Wajnberga zachwyciła muzycznym kolorytem. Aria Olimpii z opery  „ Opowieści Hoffmanna” pokazała miarę talentu Offenbacha w dziedzinie poza operetkowej. Kompozytor kojarzony głównie z frywolnymi operetkami zadziwił powagą, nastrojem – oto muzyka innego Offenbacha niż ten, którego zna świat.

Nie mogło zabraknąć najbardziej znanego w historii muzyki, brawurowego kankana z operetki „Orfeusz w piekle” oraz uwielbianych, łatwo wpadających w ucho polek Johana Straussa w nowej odsłonie zabrzmiał „Czardasz”, partia solowa na kontrabasie dodała temu, jakże znanemu utworowi, nowego brzmienia i oryginalności. Podziw wzbudził wielki, światowy przebój – „Śnić sen, najpiękniejszy ze snów”. Nastrojowa, piękna pieśń Don Kichota z musicalu „Człowiek z La manchy” zachwyciła i dostarczyła niezapomnianych doznań. Z muzyki filmowej publiczność wysłuchała pełnego scenicznego nerwu „Mazura” Kilara z filmu „Zemsta” oraz muzyki z filmowego szlagieru wszech czasów „Gwiezdnych wojen”.

Zespół baletowy zaprezentował swój kunszt w jednej z czołowej pozycji baletu rosyjskiego - „Romeo i Julia” Prokofiewa. Barwna, zbiorowa scena na balu została nakreślona  z rozmachem, a muzyka z niezwykłą jasnością oddała romantyczną atmosferę dramatu.

Nie sposób nie wspomnieć o spektakularnym pomyśle połączenia muzyki ze sztuką wizualną. Wkomponowane w scenariusz koncertu pokazy multimedialne stały się dla ferii pięknych, wysmakowanych obrazów plastycznych, które pozwalały doskonale wybrzmieć muzyce.

Rozmach, świetne tempo, urozmaicony repertuar, wysoki poziom okraszony dozą humoru to niewątpliwie walory Koncertu Noworocznego. Doceniła to publiczność nagradzając artystów owacją na stojąco.

                                                                      Stefania Gąsiorek

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Relacja z wyjazdu na koncert do Teatru Muzycznego w Poznaniu w dniu 12.12.2015 r.  na koncert pt. „ Kolędujmy Małemu”.

Świętom Bożego Narodzenia zawsze towarzyszyły pieśni i muzyka – kolędy  i pastorałki. Zwyczaj śpiewania rozpowszechnił się w Polsce z wprowadzeniem kalendarza rzymskokatolickiego. Pierwsze zapisy kolęd oraz tekstów pochodzą z XV i XVI wieku,  a rozkwit kolędowej twórczości przypadł na wiek XVII i XVIII, gdy powstały pastorałki – pieśni pasterskie związane z Bożym Narodzeniem, a w kolędach pojawiły się elementy folkloru  (rytmy mazurka, krakowiaka i poloneza).

Kolędy i pastorałki były zawsze trwałym elementem kultury polskiej, odnawiane  i uzupełniane przez wszystkie wieki naszego narodowego istnienia.

W tym roku Teatr Muzyczny w Poznaniu zaprosił mieszkańców Poznania i Gości na zupełnie nową odsłonę koncertów świątecznych. Odbyły się one pod hasłem : „ Poszukajmy Boga
w sobie, otwórzmy się na drugiego człowieka”. Na program koncertu złożyły się najpiękniejsze kolędy polskie i pastorałki przetkane nutą poezji. W świąteczny klimat wprowadzili soliści, chór, balet oraz orkiestra Teatru.

Oka widza przykuła niewątpliwie projekcja multimedialna, na którą założyły się obrazy powiązane ze świętami i narodzinami Jezusa. Poprowadzeni przez reżysera artyści, stworzyli barwny, niesamowity korowód postaci. Efektowne sceny przy użyciu niewielu rekwizytów ale dzięki urodzie plastycznej, nadały dodatkowego uroku i kolorytu, stworzyły bajkowy klimat.

Na scenie nie zabrakło kolęd w klimacie reggae oraz gospel, a wszystko to  z wykorzystaniem nowej sceny obrotowej.

Podczas koncertu zabrzmiały pięknie wykonane kolędy. Anna Lasota zaśpiewała „ Jezus malusieńki” oraz - z dziećmi występującymi w spektaklu i chórem – „ Nie masz ci, nie masz”, Karolina Garlińska – Ferene „ Lulajże Jezuniu”, Mirosław Kin „ W ubogiej stajence”,  a Włodzimierz Kalemba w duecie z Maciejem Ogórkiewiczem „ Adeste Fideles”.

Na koniec koncertu wszyscy artyści wraz ze zgromadzoną publicznością zaśpiewali piękną kolędę „ Gdy się Chrystus rodzi”.

Poznańską inscenizację koncertu świątecznego bardzo dobrze się ogląda, a wszystko zaprawą realizatorów, którzy stworzyli błyskotliwie skonstruowane, wysmakowane wizualnie, z doskonale brzmiąca muzyką widowisko.

                                                                  Stefania Gąsiorek

 

 -----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Relacja z  wyjazdu  do  Teatru Wielkiego w Poznaniu   w  dniu  8 lutego 2015 r.  na  przedstawienia:

CAVALLERIA RUSTICANA Rycerskość wieśniacza Pietro Mascagni
PAGLIACCI Pajace Ruggiero Leoncavallo 



       "Rycerskość wieśniacza" Mascagniego i "Pajace" Leancarvella to
krótkie, zwarte dramaty w rodzaju operowej noweli. Obie opery tworzyły
tandem w repertuarach teatru, obie były sobie pokrewne jako pierwsze dzieła
weryzmu - operowego realizmu. Tematyka weryzmu nie sięgała do
wyidealizowanych historii lecz przedstawiały ludzi współczesnych,
społecznie nie uprzywilejowanych.
       Po 32 latach Teatr Wielki w Poznaniu zaprosił poznańskich melomanów
na premierę obu tych dzieł operowych. obie opery traktują o tragicznej
miłości, zdradzie i zemście.
       W "Rycerskości wieśniaczej" akcja dzieje się na wsi sycylijskiej i
opowiada o odwiecznej grze miłosnej, zdradzie i zemście, jednak z nowym
motywem - honorem chłopskim. W operze nie ma długich arii, lecz
magnetyczna, o wielkiej sile dramatycznej muzyka wywarła ogromne wrażenie.
      Oczy widzów przykuła ogromnie plastyczna, opracowana w szczegółach
scenografia, z jednej strony skromna, a z drugiej strony całkowicie
wystarczająca, aby oddać nastrój i charakter przedstawienia.
       Akcja "Pajaców" toczy się na scenie wędrownego teatru. W pięknym,
barytonowym prologu komediant zapowiada, że " ... serce bije też w piersi
biedaka, wędrownego komedianta ...". Pokazuje, że komedianci przeżywają
takie same radości i smutki jak inni ludzie. Błyskotliwie poprowadzeni
przez reżysera aktorzy stworzyli wysmakowane wizualnie widowisko.  Arię
Neddy, która ptakom zazdrości swobody, jej duet z Silviem, ironicznie
rozpaczliwe "Śmiej się pajacu..."  melomani zapamiętają na długo.
     "Komedia skończona, moi państwo" oświadcza komediant w finale opery. W
tym krótkim zdaniu zawarta jest cała dramaturgia opery. "
"Pajace" zrealizował młody adept sztuki reżyserskiej, co przełożyło się na
charakter inscenizacji. Widzowie zobaczyli nowatorskie przedstawienie,
które na długo zapadnie w pamięci.
      Wysoki poziom muzyczny, kunszt artystyczny śpiewaków i jak zwykle
doskonały chór to niewątpliwie walory poznańskiej inscenizacji.


                                                    Stefania Gąsiorek

 

==============================================================================

 Umówmy się … Na Sylwestra. Koncerty sylwestrowe i noworoczne to propozycje Teatru Wielkiego w Poznaniu, które cieszą z pewnością każdego melomana. Na pożegnanie Starego i powitanie Nowego Roku teatr zaprasza na wyjątkowe wieczory z wybornym jak szampan repertuarem.

   Tegoroczny koncert p.t. „Złote lata dwudzieste”, w wykonaniu solistów, baletu i orkiestry pod batutą Maestro Gabriela Chmury wprowadził wszystkich w klimat lat dwudziestych XX wieku i zapewnił szampańską zabawę. W jego repertuarze znalazły się dzieła muzyczne, które pozwoliły uzdolnionym artystom zaprezentować przed publicznością swój kunszt artystyczny. W pierwszej części usłyszeliśmy dzieła muzyczne kompozytorów europejskich między innymi błyskotliwie skonstruowaną suitę opery „ Kawaler srebrnej róży” Richarda Straussa ; pieśń Marietty z opery „ Umarłe miasto” Ericha Wolfganga Korngolda oraz pełen eleganckiej wirtuozerii taniec węgierki Fritza Kreislera. Nie zabrakło również przebojów operetkowych. Miłośnicy operetki usłyszeli doskonale zananą arię „Twoim jest serce me” z operetki „ Kraina uśmiechu” Franza Lehara.

   Druga część koncertu zdominowała muzyka amerykańska. W pamięci pozostanie doskonale brzmiący słynny marsz z opery „Miłość do trzech pomarańczy” Sergiusza Prokofiewa oraz kunsztowne wykonanie piosenki Joego z musicalu „ Show Boat” Jeromeˊa Kerna.

   Na finał koncertu zabrzmiała suita z opery „Porgy and Bess” Georgeˊa Gershwina. Niesłychane emocje i aplauz zapanowały wśród publiczności, kiedy na scenie pojawili się tancerze i brawurowo zatańczyli do obrazów symfonicznych opery Gershwina.

Poznańscy twórcy, realizatorzy, wszyscy wykonawcy zadbali o to by ten wyjątkowy wieczór pozostał na długo w pamięci. Następny koncert …. za rok.

                                                                                 Stefania  Gąsiorek

  

               Kliknij  na  program  koncertu  noworocznego

                   

Czytany 2859 razy Ostatnio zmieniany środa, 11 styczeń 2017 16:37
Dział: WTK